- abcmigrena.pl
- Historie Użytkowników
- Chcę wiedzieć więcej o postępach nad leczeniem migreny
Chcę wiedzieć więcej o postępach nad leczeniem migreny
Od lat cierpię (od 9 roku życia ) na migrenę.
Objawy to : - silne, pulsujące bóle głowy (każda wykonywana wówczas najmniejsza czynność powoduję uczucie pulsującego bólu i jest niemożliwa do wykonania); - mdłości i wymioty; - zawroty głowy, czasem omdlenia; - nieznośna wręcz nadwrażliwość na światło, wszystkie zapachy i dźwięki; - znaczne zagęszczenie śliny; – niemożliwość jej odplucia; - mleko w polu widzenia z migotającymi mroczkami; – ograniczone pole widzenia (zdarzyło się, że do małego punktu). Poród przy tych dolegliwościach to „pikuś ” (już rodziłam 13 godzin – był to poród, też trudny spowodowany dysproporcją masy ciała dziecka >4 kg< do mojej).
Piszę o tym, by dać wyobrażenie tym, którzy nie znają czym jest migrena. Na migrenę cierpiała też moja matka. Jej migrena jednak różniła się od mojej. Była cykliczna (2-3 dni przed miesiączką i trwała dokładnie 3-4 dni – jak w zegarku) Też od ok. 9 roku życia do utraty miesiączki (ciekawe dlaczego – pewnie u niej ważnym czynnikiem były hormony).
Ja nie mam migreny cyklicznej. Przychodzi, kiedy chce i na ile chce. Czasem gości przez kilka dobrych dni. Dolegliwości są tak silne, że boję się być wtedy sama. Mam wrażenie, że umieram. Zauważyłam u siebie pewne zależności, które zwiększają ryzyko przybycia tej nieproszonej pani. Muszę też zaznaczyć, iż cierpię również na bardzo niskie ciśnienie (moja matka również). Matka moja okazało się, że ma też za gęstą krew i być może ja też – jeszcze tego nie sprawdziłam. Może to ma jakiś związek?
Wracając do czynników sprzyjających (z moich obserwacji) - stres (niskie ciśnienie i nagły jego wzrost przez jakiś czynnik zewnętrzny), - nagłe przebudzenie (niesamoistne tylko przez hałas lub inny czynnik), szczególnie w niektórych fazach snu powoduje, jak w banku, następnego dnia migrenę, a przy takim nagłym wybrudzeniu też miałam omdlenia, - brak ruchu (dużo pracy z ograniczonym wysiłkiem fizycznym – np. komputer, szycie na maszynie), - okres przed miesiączką, – często, ale nie tak regularnie, jak u matki, - nagłe skoki ciśnienia – pogoda!
Dla informacji podaję też, iż ani moja matka ani ja nie paliłyśmy nigdy papierosów i okazjonalnie tylko pijemy alkohol w małych bardzo ilościach. Nie cierpimy też na nadwagę. Nie używamy tabletek antykoncepcyjnych. Moją cechą – która może mieć negatywny wpływ w leczeniu migreny - jest brak łaknienia na picie. Piję dosyć mało płynów również latem. W upalne nawet dni, niewielka ilość płynu gasi moje pragnienie. Próbowałam pić więcej – bo podobno to pomaga – ale nie za bardzo mi to wychodzi. Co pomaga?
Pomaga, ale należy wziąć na początku, kiedy odczuwamy pierwsze tzw. ćmienie bólowe - dużą dawkę leków (wszystkie środki zawierające kwas acetylosalicylowy). Inne tabletki – nawet te specjalne niby na migrenę – silne, nie pomagają. Kwas acetylosalicylowy ma właściwości rozrzedzające krew, więc może gęstość krwi ma właśnie również znaczenie.
Moje podejrzenia to związek z takimi czynnikami: hormonalnymi, złą cyrkulacją krwi w naczyniach mózgu, albo spowodowaną szczególną cechą krwi, albo naczyń krwionośnych – ich budową, albo jedno i drugie.
Chciałabym dowiedzieć się o postępach nad badaniami tej dolegliwości.



Dodaj nowy komentarz