- abcmigrena.pl
- Wszystkie artykuły
- Migrena pourazowa
Migrena pourazowa
Ból głowy pojawia się zwykle bezpośrednio po urazie, zwłaszcza w przypadkach powikłanych krwawieniem podpajęczynówkowym, obecnością krwiaka podtwardówkowego czy zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Nawet po wykluczeniu jednego z powyższych stanów uporczywy ból głowy jest częstym problemem pojawiającym się po urazie głowy. Szacuje się, że dotyczy nawet 70% osób, które doznały urazu głowy.
Ponad połowa z tych osób cierpi na ból głowy do 6–8 tygodni, przy czym u niektórych ból utrzymuje się nawet kilka lat. Z badań brytyjskich wynika, że uraz głowy, doznany w miejscu pracy, znacznie częściej wiąże się z wystąpieniem długotrwałego bólu głowy niż uraz doznany w trakcie np. zajęć rekreacyjnych. Charakter bólu pourazowego jest bardzo zmienny i wykazuje osobniczą zależność. Może być uogólniony lub zlokalizowany, stały lub pulsujący. Nasila się zwykle pod wpływem wysiłku lub zmiany pozycji ciała.
Mechanizm powstawania bólu pourazowego jest wciąż przedmiotem badań. Uraz głowy może być bezpośrednio związany z uszkodzeniem zarówno nerwów czaszkowych, naczyń mózgowych, jak i nerwów i naczyń położonych powierzchownie, w uszkodzonej skórze głowy.
Problem migreny pourazowej jest odrębnym zagadnieniem. Zauważono bowiem, że nawet pozornie niegroźne urazy głowy mogą być przyczyną pojedynczych napadów migrenowych u osób niecierpiących do tej pory z powodu migreny. Napady takie mają charakterystyczny dla migreny przebieg, z wystąpieniem czuciowej i wzrokowej aury, nudności, wymiotów oraz światłowstrętu. Tego rodzaju ból głowy jest szeroko opisywany u sportowców, szczególnie uprawiających sporty kontaktowe. Ataki zwykle z czasem słabną i ustępują. Stosuje się leczenie doraźne.
Badania dowodzą, że migrena pourazowa występuje niezależnie od wcześniejszego wywiadu w kierunku migreny czy rodzinnego jej występowania. Pacjenci, którzy doznali urazu głowy i w związku z tym pojawiły się u nich epizody bólu migrenowego, znacznie rzadziej mają dodatni wywiad rodzinny w kierunku migreny, w porównaniu z grupą pacjentów cierpiących na migrenę niezwiązaną z urazem. Dowodzi to, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wystąpieniem urazu i bólu migrenowego.


Wlasnie cierpie na ten rodzaj migreny. Cierpie na nia od 13 lat kiedy w wypadku samochodowym mialam silny uraz glowy z mikrourazami. Lekarz twierdzil ze takie bole glowy moga trwac do 10 lat.Minelo 13 i niestety nadal mnie nekaja, chociaz duzo rzadziej. Na samym poczatku miewalam migreny srednio raz na 3 tygodnie i trwaly dwa do trzech dni. W tym czasie nie bylam w stanie funkcjonowac. Przy zmianie pozycji (nawet kiedy robilam to bardzo powoli) wymiotowalam, krecilo mi sie w glowie czesem nastepowalo omdlenie. Zauwazylam ze w czasie silnej migreny mam cisnienie lekko podwyzszone, a tetno bardzo wysokie. Oczywiscie wystepuje swiatlowstret i nadwrazliwosc na jakikolwiek dzwiek. Poza tym zauwazylam tez ze zapachy staja sie mocno intensywne i rowniez denerwuja i powoduja wieksza odczuwalnosc bolu. Niestety ludzie nie potrafia zrozumiec takiego bolu czesto nawet lekarze. Bylam wielokrotnie traktowana przez lekarzy i niestety slyszalam jak rozmawiali z pielegniarkami ze znowu przywiezli ta wariatke i histeryczke. Bylam sama z malym 5 letnim dzieckiem w domu i kiedy staralam sie udawac przed dzieckiem ze jest mi lepiej zeby sie nie denerwowal, czasem konczylo sie to utrata przytomnosci, wtedy syn zawiadamial sasiadow ktorzy wzywali pogotowie. Wtedy roznie bywalo. Czasem po udzieleniu pierwszej pomocy zabierano mnie do szpitala, czasem nie. Wierzcie nie nalezy to do milych sytuacji. Niestety nie wystepowala u mnie zadna aura ktora moglaby dac mi sygnal ze bede miala migrene. Zauwazylam z czasem ze przy silnym zmeczeniu, po niewyspaniu, po czerwonym winie, przy slonecznej i upalnej pogodzie i po przebywaniu na sloncu (od 13 lat nigdy sie nie opalalam mimo ze mieszkam nad morzem i widze z okna sypialni fale), po silnym stresie mam migrene. Niestety leki doustne nie pomagaja, bo razem z migrena mam wymioty, a czesto i rozwolnienie. Przez dwa, trzy dni spie i pije ciepla gorzka herbate, zauwazylam tez ze jesli dopiero zaczela mnie bolec glowa pomaga wypita dosc mocna kawa z mlekiem i z lodem bez cukru i zadnej smietanki. Ogolnie pomaga wtedy zimno i zimne oklady. teraz miewam migreny raz na dwa miesiace. Wiem juz ze jak zaczyna mnie bolec to natychmiast musze isc spac. Bede spala 24 godz i bede czula i czasem sie budzila z bolu nic nie bede jadla, ale jak wstane bede oslabiona ale bede mogla normalnie pracowac i funkcjonowac. Jesli bede sie meczyc z bolem (czasem nie mozna w srodku dnia rzucic pracy i isc spac) bede walczyc z soba i bolem bede liczyc miniuty kiedy bede mogla sie polozyc to katastrofa trzy kolejne dni nie bede w pracy. Niestety czasem i bliscy nie potrafia zrozumiec -mowia ubierz sie wyjdz na swieze powietrze-bzdura zalozenie majtek zajmuje godzine jak walcze z bolem a wyjscie z domu nie ma sensu bo jak strace przytomnosc to moge sobie poprawic uraz glowy. Jedyne co moge przewidziec to wlasnie utrate przytomnosci. Zauwazylam ze robi sie bardzo goraco wydaje mi sie ze pomiedzy wlosami leci mi para, zbiera mi sie na wymioty robi mi sie zimno musze sie szybko polozyc chocby na ziemi bo zachile strace przytomnosc. To juz mam opanowane. Bylam u psychiatry dostawalam leki ale one szybko uzalezniaja trzeba je czesto zmieniac, pomagaja troche ale jak przyjdzie to wlasciwie nie ma ratunku. W szpitalu dostawalam dozylnie cos z kofetonem (nie wiem jak to sie pisze bo slyszalam jak lekarz zlecal pielegniarkom), wtedy czulam jak rozchodzi sie po ciele zimno i zaczynalam sie czuc lepiej ale czulam sie senna i zmeczona i szlam spac. A co Wam pomaga? czy macie podobne objawy? Kto mi moze pomoc? I kiedy skonczy sie ten bol.
Dodaj nowy komentarz